Ojciec i syn

November 5th, 2008

Konflikt pokoleń towarzyszy ludzkości od początków jej ist­nienia. Gdy jednak ujawni się w rodzinie bogatej, wpływowej czy sprawującej władzę, zazwyczaj zdobywa trwały rozgłos. Jeden z najsłynniejszych konfliktów mię­dzy ojcem i synem dotyczył Fryde­ryka Wilhelma I, króla pruskiego, zwanego „królem żołnierzem” i je­go urodzonego w 1712 r. syna Fry­deryka. „Musicie wpoić mu miłość do armii”- to było najważniejsze przesłanie króla do nauczycieli je­go syna. Młody Fryderyk nienawi­dził jednak koszarowej dyscypliny i skłaniał się raczej ku muzyce, li­teraturze i filozofii, które to zain­teresowania jego ojciec uważał za niewieście. Obelgami i upokorze­niem próbował ukształtować syna na swoje podobieństwo.

Postępowanie króla stało się tak trudne do zniesienia, że w 1730 r.

Fryderyk postanowił razem z dwo­ma przyjaciółmi - porucznikami von Keithem i von Kattem - uciec do Anglii. Dowiedziawszy się o tym zamiarze, Fryderyk Wilhelm kazał aresztować syna i von Kattego (ucieczka von Keitha się powiodła). Sędziowie odmówili rozpatrywania sprawy następcy tronu, a von Kat­tego skazali na dożywocie. Król zmienił wyrok na karę śmierci przez ścięcie i zmusił syna do obec­ności przy egzekucji.

Następca tronu jeszcze przez dziesięć lat znosił okrucieństwa oj­ca. Kiedy wstąpił na tron, rozpo­czął wojnę przeciwko Austrii i zdo­był dla Prus pozycję dominującego mocarstwa w Europie. Był także wielkim mecenasem sztuki. 46-let-nie rządy Fryderyka przyćmiły okres panowania jego ojca i to właśnie on przeszedł do historii ja­ko Fryderyk Wielki.

Smutny i zrezygnowany

November 5th, 2008

Filip zdawał sobie sprawę, że działania wymie­rzone w syna wywołają falę krytyki, a wrogowie zareagują na nie wielkim oburzeniem. W lutym 1568 r. tak napisał do swej siostry Marii, żony ce­sarza austriackiego: „Chciałbym móc szczerze porozmawiać o życiu i postępowaniu księcia, o tym, jak daleko posunął się w swym rozpust­nym i pełnym chaosu zachowaniu oraz o wszyst­kim, co uczyniłem, aby skłonić go do poprawy.” Na koniec Filip ze smutkiem stwierdził, że pró­by wyleczenia don Carlosa czy zmiany jego cha­rakteru były bezowocne, a to, co zrobił, musiał

uczynić dla dobra królestwa. Filip zwierzył się Albie ze swej rozpaczy i żalu, dziękując jednocze­śnie Bogu za to, że aresztowanie syna zostało przyjęte ze spokojem i zrozumieniem.

Sam książę zareagował na swe uwięzienie ata­kami furii przeplatanymi okresami cichej rozpa­czy, protestami głodowymi lub napadami obżar­stwa. Don Carlos już przedtem cierpiał na częste nawroty gorączki i zamknięcie w komnatach pa­łacu w Madrycie znacznie pogorszyło jego stan. W lecie 1568 r. sytuacja stała się krytyczna. Po trzydniowym poście don Carlos zjadł obfity posi­łek, w którego skład wchodziła między innymi bardzo pikantna zapiekanka z przepiórek. Aby ugasić wzmożone pragnienie, książę wypił dużo lodowatej wody. Spowodowało to ostrą biegunkę, wymioty i w rezultacie niemożność przyswojenia jakiegokolwiek pokarmu.

Zgodnie z wersją, która przedstawia Filipa ja­ko mordercę własnego syna, ostatnie życzenie don Carlosa, który przed śmiercią chciał się po­godzić z ojcem, zostało przez króla odrzucone. W rzeczywistości zaś, kiedy Filip dowiedział się, że stan jego syna jest beznadziejny, postanowił go odwiedzić. Lekarze obawiali się jednak, że wi­dok ojca wywoła u don Carlosa wybuch wściekło­ści, który mógłby przyspieszyć zgon.

Wkrótce po śmierci don Carlosa umarła także Elżbieta z Walezjuszów, Filip został więc bez mę­skiego potomka. Aby wybrnąć z tej sytuacji, dwa lata później poślubił swą 21-letnią bratanicę An­nę Austriaczkę. Czworo ich dzieci zmarło w dzie­ciństwie, przeżył jedynie najmłodszy syn. Jako Filip III w 1598 r. objął on tron hiszpański, kie­dy jego ojciec - najpotężniejszy władca XVI w., jakże źle oceniany przez potomnych - odszedł w wieku 71 lat. Połowę 42-letnich rządów Filip II poświęcił na wznoszenie monumentalnej budow­li - klasztoru-pałacu Escorial, położonego u pod­nóża gór Guadarrama, ok. 50 km od Madrytu. Spędził tam ostatnie lata życia, mieszkając w skromnym apartamencie, którego drzwi otwierały się wprost na główny ołtarz kościoła. Nawet leżąc w łóżku ten pobożny monarcha mógł więc brać udział w nabożeństwach. Dziś królewskie wnętrza są udostępnione do zwiedza­nia. Ich wygląd i wyposażenie jest dokładnie ta­kie, jak wówczas, gdy rezydował tu Filip II. Naj­większe wrażenie na odwiedzających robią gru­py realistycznych figur z brązu stojących po obu stronach ołtarza. Jedną grupę tworzą: Karol V jego żona, córka i dwie siostry, drugą zaś - Fi­lip II i trzy z jego czterech żon (brakuje Marii I Tudor). Obok matki, Marii Portugalskiej, stoi don Carlos, dopiero po śmierci pojednany z oj­cem, któremu przysporzył tylu cierpień.

Niedoszły dowódca

November 5th, 2008

Nie ma dowodów na to, że don Carlos popierał rebelię w Niderlandach. Jest nawet prawdopo­dobne, że sam chciał objąć dowództwo nad siła­mi, które ojciec wysyłał w celu stłumienia tego powstania, choć życzenie księcia prawdopodob­nie w większym stopniu wiązało się z niechęcią do księcia Alby, niż z zamiarem obrony wiary ka­tolickiej, czy chęcią zdobycia wojennej sławy.

Alba przewodniczył w 1560 r. ceremonii, pod­czas której don Carlos został ogłoszony następcą tronu. Ślubując wierność młodemu księciu, Alba nie przyklęknął przed nim i nie pocałował go w rękę - ten afront wyraźnie rozwścieczył don Carlosa. Mimo iż Alba prosił później o przeba­czenie, don Carlos był nieubłagany w swej niena­wiści do dowódcy.

„Czyż nie jestem najbardziej nieszczęsnym człowiekiem, jaki kiedykolwiek się urodził - żalił się don Carlos - pozbawionym szacunku, wpły­wu na losy państwa i zajęcia, które mogłoby mnie przygotować do sprawowania władzy?”. Dowiedziawszy się, że Alba miał dowodzić ekspe­dycją do Niderlandów, don Carlos zaczął się do­magać tej funkcji dla siebie. Gdy hiszpański par­lament - Kortezy - chciał podjąć uchwałę naka­zującą mu pozostanie w kraju, młody książę za­groził śmiercią wszystkim posłom, którzy zagło­sują za jej przyjęciem. Gdy Alba przed wyjazdem stawił się u następcy tronu, ten zaatakował go sztyletem. Po tym, jak książę wyjawił don Juano­wi z Austrii swój zamiar udania się do Niderlan­dów wbrew woli ojca, Filip polecił go aresztować, a miesiąc później, 18 stycznia 1568 r., skazał sy­na na trwałe odosobnienie.

Niezrównoważony następca

November 5th, 2008

Natura poskąpiła don Carlosowi zewnętrznych atrybutów i majestatu następcy tronu najpotęż­niejszej monarchii na świecie. Był mizernej po­stury (w wieku 18 lat ważył zaledwie 34 kg), jed­no ramię miał wyższe, miał też wadę wymowy. Trudno sobie wyobrazić, by mógł się spodobać pełnej życia Elżbiecie z Walezjuszów. Istnieje zresztą wiele dowodów na to, iż była ona bardzo oddana swemu mężowi Filipowi. Z pewnością małżeństwo z Elżbietą było dla króla źródłem wielu radości. Jego rozpacz nie miała granic, gdy

we wrześniu 1568 r. Elżbieta umarła wkrótce po urodzeniu trzeciej córki.

Nie tylko wygląd zewnętrzny sprawiał, iż don Carlos nie był godnym następcą Filipa. Wiele wskazuje, że był on niezrównoważony psychicz­nie, a być może nawet niedorozwinięty umysło­wo. Już jako dziecko czerpał przyjemność z ta­kich praktyk, jak np. pieczenie żywych zajęcy, a raz nawet, podczas swoistego ataku okrucień­stwa, oślepił kilka koni z królewskiej stajni. Ma­jąc 11 lat, dla sadystycznej rozrywki kazał wy-cbłostać małą dziewczynkę, za który to wybryk musiał zapłacić jej ojcu odszkodowanie.

W 1562 r. na uniwersytecie Alcalá 16-letni książę potknął się i spadł ze schodów głową w dół. Podczas operacji lekarze usunęli mu frag­ment czaszki, aby zrobić ujście dla gromadzą­cych się w niej szkodliwych płynów. Po tej opera­cji zachowanie don Carlosa stało się jeszcze bar­dziej dziwaczne i zaskakujące. Bywało, ze książę włóczył się po ulicach Madrytu, całował atrak­cyjne nieznajome dziewczęta, bądź wymyślał statecznym niewiastom. Pewnego razu, gdy szewc dostarczył mu źle uszyte buty, don Carlos kazał je ugotować i zmusił go do ich zjedzenia. Kiedy ojciec powołał księcia do rady stanu, don Carlos obrażał jej członków, a nawet pozwalał so­bie w stosunku do nich na rękoczyny, rozpowia­dał też na prawo i lewo tajemnice państwowe. Ludzie z jego otoczenia mieli o nim jak najgor­szą opinię. Wysłannik z Wiednia po pobycie w stolicy Hiszpanii powiedział, że następca tro­nu ma mentalność 7-letniego dziecka, a jeden z doradców Filipa w prywatnych rozmowach wy­rażał się o don Carlosie per „ten imbecyl”.

Potajemny kochanek i buntownik ?

November 5th, 2008

Pierwsza żona Filipa, Maria Portugalska, zmar­ła w 1545 r., wkrótce po urodzeniu don Carlosa. Dziewięć lat później, zgodnie z wolą Karola V, Fi­lip wstąpił w nieudany związek małżeński z kró­lową Anglii Marią I Tudor. On miał lat 27, ona 38. Gdy w 1558 r. Maria zmarła, nie zapewniw­szy angielskiemu tronowi następcy, Filip ożenił się ponownie. Jego wybór padł na 14-letnią Elż­bietę z Walezjuszów, córkę króla Francji.

Podczas pierwszego spotkania w styczniu 1560 r., młoda kobieta podobno bacznie mierzy­ła wzrokiem swego królewskiego narzeczonego, starszego od niej o dziewiętnaście lat. Wcześniej było ustalone, że Elżbieta zostanie żoną don Carlosa, który był jej rówieśnikiem; krążyły na­wet pogłoski o ich sekretnym romansie.

Prowadzona przez Filipa polityka obrony wia­ry katolickiej napotykała największy opór w Ni­derlandach. Aby zdławić rebelię protestanckich poddanych, latem 1567 r. Filip wysłał tam 20 tys. żołnierzy pod wodzą księcia Alby. Don Carlos, który potajemnie wyznawał protestantyzm, po­stanowił dołączyć do rebeliantów i 23 grudnia 1567 r. nieopatrznie zwierzył się z tego zamiaru swemu wujowi, don Juanowi z Austrii. Gdy Filip dowiedział się o zdradzie syna, aresztował don Carlosa, uwięził go, a następnie najprawdopo­dobniej zamordował. Tak przynajmniej utrzy­mywali przeciwnicy Filipa.

Dwa wieki później, w 1787 r., wielki pisarz nie­miecki Fryderyk Schiller przedstawił tę właśnie wersję wydarzeń w dramacie zatytułowanym Don Carlos. W 1867 r. Giuseppe Verdi stworzył monumentalną operę pod tym samym tytułem, opartą na utworze Schillera. Dzieła te są dziś najbardziej rozpowszechnionym opisem tamtych wydarzeń. Syn zbuntowany przeciwko ojcu de­spocie, miłość między pasierbem a jego młodą i piękną macochą, okrutna zemsta ojca… Czy to wszystko jest prawdą?

Syn przeciw ojcu

November 5th, 2008

Zbuntowany młodzieniec, zakochany w młodej i ślicznej żonie ojca, i autokratyczny władca prawie połowy świata, odpowiedzialny za śmierć swego następcy - oto jak się potocznie określa księcia don Curiosa i króla Hiszpanii Filipa II. Prawda jest zupełnie inna.

Zbliżała się północ, 18 stycznia 1568 r., gdy król Hiszpanii Filip II z mieczem w dłoni i w hełmie na głowie skradał się wraz z grupą dworzan ciemnymi korytarzami swego madryckiego pałacu w kierunku komnat, w któ­rych mieszkał jego syn i następca - książę don Carlos. Z drzwi zawczasu usunięto rygle. Broń,

którą książę trzymał przy łóżku, zabrano odpo­wiednio wcześniej. Mając za świadków radę przyboczną, król Filip obudził syna i zwrócił się do niego jako monarcha. Don Carlos został aresztowany. Okna zabito deskami, drzwi za­mknięto z zewnątrz i postawiono przy nich stra­że. Król zakazał rozmów z księciem oraz dostarczania mu listów. Już nigdy nieszczęśliwy wład­ca nie zobaczył swego jedynego syna.

Aresztowanie i uwięzienie 22-letniego następ­cy tronu oraz jego śmierć po półrocznym pobycie w niewoli nie tylko wzbudziły sensację na dwo­rze hiszpańskim, lecz także stały się głównym tematem plotek i domysłów w całej Europie. Współczesnym Filip II jawił się jako „kolos ujeż­dżający świat”. Poza Hiszpanią pod jego panowa­niem znajdowały się Niderlandy, część Francji, większość Włoch, Sardynia, Sycyliami - z wyjąt­kiem portugalskiej Brazylii - Nowy Świat na po­łudnie od Rio Grandę. Wraz z licznymi posiadło­ściami w północnej Afryce i Filipinami (nazwa­nymi tak od jego imienia) w Azji, Filip II władał imperium, nad którym - można by rzec - słońce nigdy nie zachodziło.

Filip II odziedziczył to olbrzymie królestwo po ojcu, Karolu Y który na przełomie lat 1555/56 zrzekł się tronu hiszpańskiego na rzecz syna, a imperialną koronę Świętego Cesarstwa Rzym­skiego oddał swemu bratu Ferdynandowi. Jesie­nią 1559 r. Filip powrócił z objazdu swoich no­wych terytoriów i przez pozostałe 40 lat życia ni­gdy już nie opuścił Półwyspu Iberyjskiego.

Był bardzo pracowitym biurokratą, dla które­go żaden aspekt władzy nie wydawał się błahy. Najważniejsze jednak było dla niego przetrwanie wiary katolickiej oraz doczekanie się następcy

tronu. Znalazło to odbicie w jego stosunku do don Carlosa i zaowocowało tragicznymi konse­kwencjami.

Śmierć bogini filmu

November 5th, 2008

Marilyn Monroe, podobnie jak John F. Kennedy, była sym­bolem swoich czasów. Miała niezwykłą osobowość ekranową, która uczyniła z niej gwiazdę kina. Jej śmierć w nocy 4 sierpnia 1962 r. - spowodowaną przedawkowa­niem środków uspokajających -oficjalnie uznano za „prawdopo­dobne samobójstwo”.

Śmierć Marilyn Monroe stała się tematem licznych domysłów i dociekań. Według jednej z wersji aktorka miała romans zarówno z Johnem F. Kennedym, jak i z je­go bratem Robertem. Marilyn i John mieli się jakoby poznać we wczesnych latach pięćdziesiątych, a ich związek trwał podobno jesz­cze w pierwszym roku prezydentu­ry Kennedy’ego. Kiedy ów romans stał się dla prezydenta zbyt niebez­pieczny, John miał poprosić swego brata, aby „pocieszył” nad wyraz uczuciową gwiazdę. Podczas uroczystości z okazji urodzin prezydenta, które odby­wały się 19 maja 1962 r. w Madison Square Garden, Robert podobno krążył wokół Marilyn „niczym ćma wokół lampy”. Monroe wy­znała nawet, że młodszy Kennedy chce się z nią ożenić.

Tego lata aktorka wielokrotnie telefonowała do Departamentu Sprawiedliwości w Waszyngtonie, jednak prokurator generalny ni­gdy nie podjął rozmowy ani też nie oddzwonił do Marilyn.

Podobno 4 sierpnia Robert Ken­nedy przyjechał do Los Angeles i odwiedził gwiazdę filmową w jej domu. Czyżby chciał wówczas ze­rwać znajomość? Czy rzeczywiście był to romans?

Tego samego dnia przed północą aktorkę znaleziono w domu nie­przytomną. Natychmiast przewie­ziono ją do szpitala, gdzie lekarz stwierdził zgon.

Strzał w teatrze

November 5th, 2008

Wzamachach straciło życie czterech prezydentów Sta­nów Zjednoczonych: Abra­ham Lincoln w 1865 r., James A. Garfield w 1881 r., William McKin-ley w 1901 r. i John F. Kennedy w 1963 r. Do czasu tragicznej śmier­ci Kennedy’ego największy rozgłos zyskało zabójstwo Lincolna.

W okresie pomiędzy wyborem Lincolna w listopadzie 1860 r., a objęciem przez niego urzędu pre­zydenta w marcu 1861 r., siedem południowych stanów odłączyło się od Unii i powołało Konfederację Stanów Ameryki, z Jeffersonem Davisem jako prezydentem. Do Konfederacji przystąpiły później jeszcze cztery stany. Atak konfede­ratów na Fort Sumter 12 kwietnia 1861 r. rozpoczął czteroletnią woj­nę, w której zginęło ponad 600 tys. ludzi, a blisko 400 tys. zostało ran­nych. Pokój zapanował dopiero Pięć dni później prezydent Lin­coln postanowił odetchnąć od zajęć i udał się do teatru. W Teatrze For­da w Waszyngtonie czekał już na niego aktor John Wilkes Booth, pochodzący ze znanej rodziny ak­torskiej zwolennik secesji Połu­dnia. Wszedł on do loży prezyden­ta i wypalił mu z pistoletu w tył głowy. Strzał okazał się śmiertelny. Mimo iż przy skoku z balkonu na scenę Booth złamał nogę, zdołał dobiec do konia i uciec. Dwa tygo­dnie później odkryto jego kryjówkę w stodole w stanie Wirginia. Mor­derca prezydenta zginął od kuli -być może własnej - w chwili, gdy poszukujący go podpalili stodołę. Wkrótce aresztowano dziewięć in­nych osób podejrzanych o udział w spisku Bootha. Cztery zostały powieszone, cztery otrzymały kary więzienia, a jedną oczyszczono z zarzutów.


Tanie linie lotnicze - gry - statuetki - movie battles - alveo - karnisze sklep - Perfumeria internetowa