Królowa Wiktoria - babcia Eoropy

November 5th, 2008

Przeciwieństwem długiego pa­nowania cesarza Franciszka Józefa były rządy współcze­snej mu brytyjskiej królowej Wik­torii. Wiktoria objęła tron w wieku 18 lat i rządziła krajem przez 64 lata - od 20 czerwca 1837 r. aż do śmierci 22 stycznia 1901 r. Za panowania królowej Wiktorii Wiel­ka Brytania osiągnęła wysoką po­zycję na arenie międzynarodowej, stając się w XIX w. niekwestiono­waną potęgą. W 1876 r. Wiktoria otrzymała tytuł cesarzowej Indii, co odzwierciedlało ogrom brytyj­skich zdobyczy kolonialnych. To pod jej rządami mawiało się, że nad Imperium Brytyjskim słońce nigdy nie zachodzi.

Trzy lata po koronacji Wiktoria poślubiła swego kuzyna, księcia Alberta z dynastii Sachsen-Co-burg-Gotha. Łączyła ich prawdzi­wa miłość. Królowa pisała, że czuła się „sparaliżowana”, gdy nie miała przy sobie męża. Urodziła mu dziewięcioro dzieci. Jego śmierć w 1861 r., po 22 latach mał­żeństwa, była dla niej straszliwym ciosem. Ich najstarsza córka, rów­nież Wiktoria, wyszła za mąż za następcę tronu pruskiego, księcia Fryderyka, zapoczątkowując w ten sposób swoistą „politykę mał­żeństw”, która uczyniła z królowej Wiktorii „babcię Europy”.

Młodsza Wiktoria rządziła Niemcami jako cesarzowa krótko, ale jej syn, Wilhelm II, był cesa­rzem Niemiec do I wojny świato­wej. Przez małżeństwa swych dzie­ci królowa Wiktoria została babką ostatniej carycy Rosji Aleksandry oraz żon królów Norwegii, Rumu­nii, Szwecji i Hiszpanii. Jej naj­starszy syn i następca Edward VII był pradziadkiem brytyjskiej kró­lowej Elżbiety II.

Zdrajca w cesarskiej rodzinie?

November 5th, 2008

Jeśli wierzyć temu, co Maria pisała do hrabiny Wallersee-Larisch, romans między następcą tro­nu a ponętną baronówną został skonsumowany dopiero l3 stycznia 1889 r. Pod wrażeniem prze­żyć tego dnia młoda dama zamówiła dla Rudolfa złotą papierośnicę, na której kazała wygrawero­wać ową pamiętną datę oraz napis „Z wdzięczno­ści dla przeznaczenia”.

Druga połowa stycznia upłynęła Rudolfowi pod znakiem intensywnej pracy związanej z wy­pełnianiem dworskich obowiązków. Jednak bez względu na to, jak późno kończyły się jego zaję­cia, arcyksiążę niemal codziennie wstawał rano i wyjeżdżał na polowanie. Znajdował również czas na pracę nad drugim tomem ilustrowanej historii Austro-Węgier i na korespondencję z wę-

gierskimi znajomymi, którzy kwestionowali do­minację Austrii w podwójnym państwie. Wcze­śniej krążyły nawet pogłoski, jakoby Rudolf miał zostać królem niepodległych Węgier, dlatego ce­sarz pilnie śledził potencjalnie zdradziecką dzia­łalność swego następcy. 26 stycznia między oj­cem i synem doszło do burzliwej kłótni.

Kłótnia zaczęła się prawdopodobnie w chwili, gdy Franciszek Józef zarzucił synowi coraz bar­dziej kompromitujące prowadzenie się. Możliwe też, że cesarz jedynie wypytywał Rudolfa o jego nieudane małżeństwo ze Stefanią, dowiedział się bowiem, iż syn zamierza zwrócić się do Watyka­nu o unieważnienie tego związku. Czyżby zamie­rzał ożenić się ponownie, i to z Marią von Vetse-ra - kobietą o złej reputacji?

Rozmowa ojca i syna musiała nieuchronnie za­haczyć o politykę. Jednym z tematów były za­pewne niebezpieczne kontakty Rudolfa z węgier­skimi separatystami.

Gdy dama dworu księżnej Stefanii zobaczyła później arcyksięcia, zauważyła, że był on „bar­dzo poruszony i zrezygnowany”. Jego dłoń, w której trzymał generalską czapkę, wyraźnie drżała. Dama ta dowiedziała się potem od jedne­go ze służących, że był to efekt rozmowy Fran­ciszka Józefa z synem, którą rozzłoszczony ce­sarz zakończył: „Nie zasługujesz na to, aby zo­stać moim następcą!”.

Obsesja śmierci

November 5th, 2008

Przystojny arcyksiążę nigdy nie narzekał na brak powodzenia u kobiet. W1881 r. 23-letni Ru­dolf ożenił się z córką króla Belgów księżniczką Stefanią. Ta poważna i raczej nieatrakcyjna 16-latka, którą Franciszek Józef wybrał dla swego syna, niezbyt podobała się Rudolfowi. Po dwóch latach małżeństwa na świat przyszło ich jedyne dziecko - dziewczynka, która nie miała prawa dziedziczenia tronu. Stefania nie mogła mieć więcej dzieci, ponieważ - jak niesie wieść - zara­ziła się od męża syfilisem. Małżonkowie dość szybko zaczęli mieszkać w osobnych komnatach. Zatraciwszy się w alkoholu, narkotykach i kon­taktach z kobietami z półświatka, następca tro­nu wkrótce popadł w chorobliwą wręcz obsesję śmierci.

Jedną z dziewcząt, które przypadły Rudolfowi do gustu, była Mitzi Caspar. Gdy Rudolf zapro­ponował jej wspólne samobójstwo, Mitzi uznała to za dowcip, widząc zaś, że arcyksiążę nie żartu­je, zdecydowanie odmówiła. Nieszczęśliwy na­stępca tronu w październiku 1888 r. znalazł so­bie bardziej uległą wspólniczkę.

Baronówna Maria von Vetsera była piękną ciemnowłosą dziewczyną, w której żyłach płynę­ła grecka, austriacka i czeska krew. „Jej giętka kibić - uważała hrabina Wallersee-Larisch, dzię­ki której Maria znalazła się na dworze - sprawia­ła, iż dziewczyna wyglądała na więcej niż 17 lat, poruszała się bowiem w sposób bardzo uwodzi-

cielski”. Nie było tajemnicą, że miała już wcze­śniej kilku kochanków.

Baronówna poznała arcyksięcia 7 październi­ka na wyścigach konnych. Tydzień później -zgodnie ze wskazówkami hrabiny Wallersee-La­risch - na uroczystej premierze w teatrze Maria postarała się usiąść blisko loży Rudolfa. Pod ko­niec miesiąca doszło już do pierwszej schadzki. Cesarska kareta stanęła obok karety hrabiny, stangret arcyksięcia z wprawą otworzył drzwicz­ki obu pojazdów i Maria, nie zauważona przez nikogo, przemknęła prosto w objęcia Rudolfa. Dyskretny stangret starał się nie słyszeć i nie wi­dzieć, jak szczęśliwa para spędza swe pierwsze chwile razem. Wkrótce hrabina zaczęła odpro­wadzać swą podopieczną do prywatnych komnat następcy tronu.

Pewnego dnia, kiedy Maria czekała na Rudol­fa w jego gabinecie, jej wzrok padł na rewolwer leżący na biurku obok ludzkiej czaszki. Chcąc się jej dokładnie przyjrzeć, wzięła czaszkę do ręki. W tym momencie do pokoju wszedł arcyksiążę. Widząc niepokój w jego oczach, Maria powiedzia­ła mu, że nie obawia się śmierci. W połowie listo­pada Rudolf podarował jej żelazną obrączkę z wygrawerowanymi literami ILVBIDT i wyja­śnił, że jest to skrót zdania In Liebe Vereint Bis In Den Tod (Zjednoczeni miłością aż do śmierci). Maria nosiła tę obrączkę na łańcuszku na szyi, ale ukrywała ją pod stanikiem sukni.

Do swojej dawnej nauczycielki Maria napisała: „Jeśli mogłabym poświęcić życie, by uczynić go szczęśliwym, zrobiłabym to z radością, ponieważ moje życie nie ma dla mnie wartości”. Dodała też, że zawarła nawet z arcyksięciem pakt samo­bójczy. „Po kilku szczęśliwych godzinach, które spędzimy w sobie tylko znanym miejscu, razem pójdziemy w objęcia śmierci”.

Nowa wizja Europy

November 5th, 2008

Nie zrażony dezaprobatą ojca, Rudolf zasypywał go memorandami, w których autorytarnym rzą­dom Habsburgów przeciwstawiał demokratycz­ne tęsknoty przybierające na sile w całej Euro­pie. Franciszek Józef z zasady odmawiał czyta­nia tych pism, jednak nie mógł dłużej ignorować anonimowych artykułów, które jego syn za­mieszczał w Neues Wiener Tagblatt radykalnej gazecie założonej przez przyjaciela arcyksięcia Moritza Szepsa. Tożsamość autora artykułów wkrótce przestała być tajemnicą i to nie tylko w Wiedniu, lecz nawet w Berlinie. Z tego powo­du niemiecki kanclerz Otto Bismarck nakazał tajnym agentom obserwację potencjalnie niebez­piecznego następcy austro-węgierskiego tronu.

Podobnie jak wielu Austriaków i Węgrów, Ru­dolfa niepokoiły bliskie związki jego kraju z Niemcami, świeżo zjednoczonymi pod rządami pruskiej dynastii Hohenzollernów. Uważał, że Austro-Węgry powinny zjednywać sobie swych słowiańskich poddanych przez przymierze z wrogą Niemcom Rosją. Przez pewien czas Ru­dolf łudził się wizją Europy zjednoczonej tole­rancją i współpracą, co mogłoby nastąpić, gdyby dwaj inni następcy tronu o liberalnych poglą­dach objęli władzę: książę Fryderyk w Niem­czech i Edward, książę Walii, w Wielkiej Bryta­nii. Fryderyk zmarł jednak na raka kilka miesię­cy po koronacji, a jego syn, Wilhelm II, o przy­szłej zjednoczonej i spokojnej Europie myślał zgoła inaczej niż Rudolf. Z kolei książę Edward na swoją szansę musiał czekać aż do 1901 r., kie­dy to umarła jego matka, królowa Wiktoria.

Rudolf - wcześniej cieszący się sympatią pod­danych - czuł się coraz bardziej osamotniony, zwłaszcza że w 1888 r. idea połączenia Austro–Węgier z rzeszą niemiecką miała już zagorza­łych zwolenników. Pojawiły się też silne tenden­cje antysemickie. Przeciwników unii z Niemca­mi okrzyknięto zdrajcami i strażnikami żydow­skich interesów. Następca tronu uznał, że po­niósł porażkę i ostatni rok swego życia spędził na hulankach i rozpuście.

Rewolucyjny następca tronu

November 5th, 2008

Jako jedyny syn cesarza Franciszka Józefa Ru­dolf był od dziecka przygotowywany do przejęcia władzy nad olbrzymim, wielojęzycznym impe­rium. Jego ojciec, cesarz Austrii i król Węgier, rządził również na większości terenów dzisiej­szych Czech, Słowacji, Polski i byłej Jugosławii. Cesarz dobrze wiedział, że tego typu podwójna monarchia może przetrwać jedynie dzięki silnej armii. Dlatego też Rudolf, młodzieniec inteli­gentny, bystry i wrażliwy, już w dzieciństwie był poddawany rygorom wojskowej dyscypliny

Takiemu wychowaniu Rudolfa sprzeciwiła się jego matka, cesarzowa Elżbieta, kobieta o nieza­leżnych poglądach, która uciekała przed mono­tonią dworskiego życia, podróżując po Europie z jedną zaledwie damą dworu. Sprowadziła dla syna nauczyciela, Josepha Latoura von Thurn-burga. Dzięki jego liberalnym i humanistycznym zapatrywaniom Rudolf przekonał się, że życie to coś więcej niż tylko koszarowa dyscyplina. Von Thurnburg zapoznał go również z innymi uczo­nymi. Chłopiec zdał sobie sprawę, iż przyszło mu

żyć w okresie wielkich przemian, zrozumiał też, że mocarstwo jego ojca jest tworem anachronicz­nym i chylącym się ku upadkowi.

Kiedy Franciszek Józef poznał poglądy syna, podjął kroki zmierzające do odsunięcia Rudolfa od wpływu na losy państwa.

Tragedia w Mayerlingu

November 5th, 2008

Następca tronu Austro-Węgier wyjechał z Wiednia do cesarskiego zamku myśliwskiego Mayerłing na polowanie. Była tam także 17-łetnia baronówna Maria von Vetsera. Oboje w nocy zginęli. Czyżby postanowiłi razem popełnić samobójstwo?

Zanim arcyksiążę Rudolf udał się na spoczy­nek, przykazał lokajowi Johannowi Losch-kowi: „Masz nikogo do mnie nie wpusz­czać, nawet samego cesarza”. Była już prawie druga w nocy w środę, 30 stycznia 1889 r. Służą­cy zrozumiał, że prawowity następca tronu Au­stro-Węgier chciał po prostu spędzić noc ze swą nową, bardzo zmysłową kochanką, 17-letnią ba­ronówną Marią von Vetsera. Oboje przyjechali do Mayerlingu - cesarskiego zamku myśliwskie-

go położonego około 30 km na południe od Wied­nia - w poniedziałek przed wieczorem. Arcyksią­żę Rudolf przybył do zamku prawdopodobnie sam, bez straży. Oficjalnie wybrał się do Mayer­lingu na polowanie w towarzystwie przyjaciela, hrabiego Hoyosa i jego szwagra, księcia Kobur-ga. Maria, która przybyła ze stolicy potajemnie i nikt z gości myśliwskiego zamku nie wiedział ojej obecności, miała być dla Rudolfa romantycz­ną atrakcją.

O wpół do siódmej rano Loschek został wy­rwany ze snu przez swego pana, który zażądał, aby podano mu śniadanie, po czym udał się do sypialni. Między 7.30 a 8.00 służący wielokrotnie pukał do drzwi; książę nie odpowiadał. Zaniepo­kojony zawiadomił hrabiego Hoyosa i księcia Ko-burga, którzy polecili mu wyważyć drzwi. Wów­czas Loschek zdradził im tajemnicę: arcyksiążę gości u siebie Marię von Vetsera.

Siekierą lokaj wyrąbał w drzwiach otwór i mężczyźni zajrzeli do środka. Oczom ich ukazał się makabryczny widok - arcyksiążę i Maria le­żeli ubrani na łóżku, oboje martwi. Młoda kobie­ta ściskała w ręce różę, jej kochanek osunął się na nocny stolik, na którym stało lustro. Najwy­raźniej Rudolf najpierw zastrzelił Marię, a na­stępnie, patrząc w lustro, wycelował w siebie.

Hrabia Hoyos popędził powozem na najbliższą stację kolejową. Do pałacu cesarskiego w Wied­niu dotarł około godziny 10.15 rano. Nie miał jednak odwagi powiedzieć, co się naprawdę wy­darzyło, przekazał więc cesarzowej Elżbiecie, że Maria otruła siebie i następcę tronu.

W czwartek, 31 stycznia, wielki nagłówek na obwiedzionej czarną linią pierwszej stronie jed­nej z gazet ze smutkiem obwieścił, że 30-letni następca tronu nie żyje. Jako powód śmierci po­dano początkowo wylew krwi do mózgu, potem miał to być zawał serca, a następnie przypadko­wy postrzał. Dopiero następnego dnia ujawnio­no, że Rudolf popełnił samobójstwo, nadal jed­nak nie wspomniano o Marii von Vetsera.


Gry Online - piosenki - płyn do soczewek - Projekty domów - african dream phone card - alveo - cukrzyca - Hotele Trójmiasto - prepaid phone card - obrączki - Montaż hal - Słupsk - nawigacja satelitarna - muzyka